Patron

Na spotkaniu 27 stycznia, 2012 roku wybralismy Swietego Michala Archaniola na Patrona Grupy Piatkowej.

Na spotkaniu 13 stycznia wybralismy 3 kandydatow.

Saint Michael the Archangel


he is viewed as the field commander of the Army of God
he is mentioned by name in the Book of Daniel, the Book of Jude and the Book of Revelation, in which he leads God’s armies against Satan’s forces during his uprising
among Church fathers much time was spent allotting Michael a rank in the celestial hierarchy: Alfonso Salmeron, Cardinal Bellarmine, Saint Basil the Great’s homily (De Angelis) and other Greek fathers place Saint Michael over all the angels; they say he is called “Archangel” because he is the prince of the other angels
in the Book of Revelation “…there was war in heaven. Michael and his angels fought against the dragon, and the dragon and his angels fought back. But he was not strong enough, and they lost their place in heaven. The great dragon was hurled down – that ancient serpent called the devil, or Satan, who leads the whole world astray. He was hurled to the earth, and his angels with him
Saint John describes Satan being thrown out of heaven three and a half years from the end of the age, “a time, times and half a time”
in Catholic teachings, Saint Michael will also triumph at the end times when he defeats Antichrist

http://en.wikipedia.org/wiki/Saint_Michael_%28Roman_Catholic%29
in the Roman Catholic Church, Saint Michael has four main roles or offices
1) he is the Christian angel of death, carrying the souls of all the deceased to heaven, where they are weighed in his perfectly balanced scales (hence Michael is often depicted holding scales)
2) at the hour of death, Michael descends and gives each soul the chance to redeem itself before passing, thus consternating the devil and his minions
3) St Michael is the special patron of the Chosen People in the Old Testament and is guardian of the Church; it was thus not unusual for the angel to be revered by the military orders of knights during the Middle Ages
4) last, he is the supreme enemy of Satan and the fallen angels

MODLITWY DO SWIETEGO MICHALA ARCHANIOLA

POSWIECENIE SIE SW. MICHALOWI ARCHANIOLOWI
O wielki Ksiaze Niebieski, najwierniejszy Strózu Kosciola, swiety Michale Archaniele, oto ja, chociaz bardzo niegodny Twego oblicza, jednak ufny w Twa dobroc, powodowany poteznym wplywem Twoich modlitw i licznymi Twymi dobrodziejstwami, staje przed Toba w towarzystwie mego Aniola Stróza i w obecnosci wszystkich Aniolów Niebieskich, których biore za swiadków mego nabozenstwa ku Tobie.
Ciebie dzis obieram za swego szczególnego obronce i oredownika. Postanawiam sobie mocno czcic Cie zawsze i usilnie szerzyc Twoja czesc. Badz moja moca przez cale zycie, abym nigdy nie obrazil Pana Boga mysla, slowem lub uczynkiem. Bron mnie przeciw wszelkim pokusom szatanskim, glównie przeciw tym, które atakuja wiare i czystosc, a w godzine smierci upros pokój mej duszy i zaprowadz do ojczyzny wiecznej. Amen.

MODLITWA PORANNA
Swiety Michale Archaniele, który w brzasku swego istnienia wybrales Boga i calkowicie oddales sie spelnianiu Jego swietej woli. Wstaw sie za mna do Stwórcy, abym dzisiaj, za Twoim przykladem, na poczatku nowego dnia, otwierajac sie na dzialanie Ducha Swietego, w kazdej chwili dawal sie Bogu, wypelniajac z miloscia Jego swieta wole. Niech razem z Toba wolam bez ustanku: Któz jak Bóg! Przez Chrystusa Pana naszego. Amen.

PROSBA O POKORE
Swiety Michale Archaniele, pogromco szatana, ducha pychy, pomóz mi zwalczyc mój egoizm, który nie chce poddac sie Bogu i Jego swietej woli. Wstawiaj sie za mna do Pana, abym zachwycony Bogiem wolal do Niego w kazdej chwili mego zycia: Któz jak Bóg! Amen.

EGZORCYZM PROSTY PORANNY
W imie Boga w Trójcy Jedynego, w imie Ojca, i Syna i Ducha Swietego, uciekajcie zle duchy z tego miejsca, nie patrzcie, nie sluchajcie, nie niszczcie i nie wprowadzajcie zamieszania do naszej pracy i naszych planów, które poddajemy zbawczemu projektowi Boga. Nasz Bóg jest waszym Panem i rozkazuje wam: oddalcie sie i nie wracajcie wiecej tutaj. Amen.

Boze, Najwyzszy nasz Panie, Twoja Boska moca uczyn nas niewidzialnymi dla naszych wrogów!
Swiety Michale Archaniele, który wraz z Aniolami zwyciezyles szatana w niebie, dopomóz nam zwyciezyc go na ziemi.

MODLITWA DO SW. MICHALA ARCHANIOLA
Swiety Michale Archaniele! Wspomagaj nas w walce, a przeciw niegodziwosci i zasadzkom zlego ducha badz nasza obrona. Oby go Bóg pogromic raczyl, pokornie o to prosimy, a Ty, Wodzu niebieskich zastepów, szatana i inne zle duchy, które na zgube dusz ludzkich po tym swiecie kraza, moca Boza strac do piekla. Amen.

http://en.wikipedia.org/wiki/Chaplet_of_Saint_Michael

Finalisci naszych wyborow na patrona grupy:
Sluga Bozy Brat Antoni Kowalczyk
Blogoslawiony Jerzy Popieluszko
Swiety Michal Archaniol
————-
Na spotkaniu 16 grudnia, 2011 wybralismy 6 kandydatow.
Blogoslawiony Pier Georgio Frasatti
Sluga Bozy Brat Antoni Kowalczyk
Blogoslawiony Jerzy Popieluszko
Swiety Michal Archaniol
Swiety Thomasz More
Swiety Jozef z Nazaretu
Na nastepnym spotkaniu 6 stycznia, 2012, wybierzemy 3 kandydatow z powyzszej szostki.
- Bogdan

Propozycje na patrona Grupy Pątkowej:

Pierre Georgio Frasatti
Brat Antoni Kowalczyk
Jan Pawel II (Karol Wojtyla)
Jerzy Popieluszko
Kateri Tekakwitha
Rozalia Celakowna
Archangel Michal
Jean of Arc
Thomas Moore
Ludwik de Montfort
Sw. Stanislaw Kostka
Sw. Jozef
~~~~~~~~~~~~~~
Pier Giorgio Frasatti (Piotr Jerzy Frasatti)
http://frassati.pl/pier_giorgio/

Bl. Pier Giorgio Frasatti

Bł. Pier Giorgio (czyli po polsku: Piotr Jerzy) Frassati urodził się w Turynie w Wielką Sobotę, 6 kwietnia 1901 roku. Frassati to młody Włoch, który nie był bynajmniej uosobieniem doskonałości – miał kłopoty z nauką, palił fajkę i cygara. Na jednym ze zdjęć widzimy go jak ciągnie z kolegami beczkę wina!

Jako zdrowy, wysportowany (czynnie uprawiał alpinizm, świetnie pływał, jeździł na rowerze, nartach i konno), przystojny student politechniki, był szczerze lubiany przez kolegów i koleżanki, których porywał na górskie wspinaczki w pobliskich Alpach, ale również do udziału w nabożeństwach kościelnych, procesjach i adoracjach (Jak przekazał jeden ze starych przyjaciół Ojca Świętego, podobno nasz Papież jeszcze w „czasach krakowskich” organizując wspólne wyjazdy z młodzieżą w góry, wzorował się właśnie na bł. Piotrze Jerzym!

W 1918 roku zapisuje się do AKCJI KATOLICKIEJ i Kongregacji Maryjnej, a także rozpoczyna działalność w Konferencji św. Wincentego a Paulo w Turynie – organizacji charytatywnej. 28 maja 1922 r. wstępuje do III Zakonu św. Dominika (zakon świecki), przyjmując imię Girolamo (Hieronim) na cześć Savonaroli .

W 1924 r. zakłada z przyjaciółmi nieformalne „Stowarzyszenie Ciemnych Typów” (Societa Tipi Loschi), którego celem był apostolat wiary i modlitwy między innymi przez wspólne górskie wycieczki.

W latach 1920-22 ojciec Piotra Jerzego był ambasadorem w Berlinie. W tym czasie Frassati często bywał w Niemczech i nawiązał kontakt z wieloma tamtejszymi katolikami, m. in. przyjaźnił się z późniejszym znanym teologiem – Karlem Rahnerem. Żywo interesował się problemami górników (m. in. w zagłębiu Ruhry ) i po ukończeniu studiów (Wydział Górniczy), chciał dzielić ich twarde życie: „[…] Będę inżynierem górnikiem, aby jeszcze więcej służyć Chrystusowi […]”.

Frassati miał jedyną siostrę, o półtora roku młodszą Lucianę, poprzez którą losy związały rodzinę Frassatich z Polską. W styczniu 1925 roku Luciana wychodzi za mąż za młodego polskiego dyplomatę – Jana Gawrońskiego. Właśnie Luciana Frassati-Gawrońska przyczyniła się do popularyzacji wiedzy o swoim bracie pisząc wiele książek tłumaczonych na wiele języków w tym także na język polski. Dzisiaj to dzieło kontynuuje jej córka – Pani Wanda Gawrońska.

W grudniu 1922 roku Frassati zwiedza kopalnie w Katowicach, a w drodze powrotnej spędza pół dnia we Wrocławiu.

Bł. Piotr Jerzy Frassati umiera w sobotę 4 lipca 1925 r., w wieku 24 lat na chorobę Heinemedina, którą zaraził się od biednych, którym pomagał. Wyruszył w drogę: „[…] do naszej prawdziwej ojczyzny, by śpiewać na chwałę Boga”.(P. G. F.)

Ogłoszony błogosławionym przez Jana Pawła II 20 maja 1990 roku. Patron młodzieży i studentów oraz ludzi gór. Od 9 października 2002 r. patron studentów uczelni wrocławskich.

==
Sluga Bozy Brat Antoni Kowalczyk
http://www.misyjnedrogi.pl/artykuly.php?tresc,1872

Szukając pracy, znalazł powołanie

Rzecz o Słudze Bożym bracie Antonim
W roku duszpasterskim, który przeżywamy w świetle wezwania św. Pawła „przypatrzcie się powołaniu waszemu”, przypada 60. rocznica śmierci Sługi Bożego br. Antoniego Kowalczyka OMI. Jednak nie sama rocznica (10 lipca), ale właśnie jej zbieżność z duchowym programem obecnego roku, w obliczu masowej emigracji Polaków za pracą, jest szczególnym przynagleniem, aby przypomnieć tę postać. Życie tego brata-Polaka jest jakby przypowieścią dla naszego pokolenia, przykładem i potrzebnym pouczeniem. Ukazuje inną perspektywę patrzenia na koleje losu. Jak szukać, aby znaleźć więcej i dawać coś większego?

Urodził się w katolickiej, licznej rodzinie, żyjącej prawdziwą pobożnością polską, we wsi Dzierżanów należącej do parafii Lutogniew, szeroko słynącej z kultu cudownego obrazu Matki Bożej Pocieszenia, pod zaborem pruskim. Gdy ukończył szkolę podstawową – a był to czas nasilonej germanizacji i walki z Kościołem katolickim – rodzice posłali go na naukę rzemiosła do Krotoszyna, do mistrza kowalskiego, który był protestantem. Termin trwał trzy lata, a okazał się bardzo owocny i pożyteczny dla obu stron. Zarówno majster, jak i jego rodzina nie tylko szanowali Antoniego jako zdolnego, miłego ucznia, ale traktowali go niemal jak członka rodziny. On z kolei wiele się nauczył, nabrał pewności siebie, okrzepł duchowo i zdobył dyplom czeladnika, który otwierał przed nim nowe możliwości.

Było wówczas zwyczajem, że wielu młodych mężczyzn wyjeżdżało w głąb Niemiec, aby szukać pracy, doskonalić się zawodowo, a także pomagać rodzinie pozostającej na ziemi ojczystej. To samo uradziła rodzina Kowalczyków. Ale wtedy Polacy żyli zgodnie z mądrością przodków: „Z Bogiem, z Bogiem każda sprawa”. Na przewidziany dzień wyjazdu Antoniego w poszukiwaniu pracy zamówili Mszę św. w parafialnym sanktuarium.

To było najważniejsze rodzinne spotkanie pożegnalne: Msza św. przed cudownym obrazem, żarliwa modlitwa do Matki Bożej Pocieszenia, oddanie się w opiekę św. Józefowi przed jego ołtarzem. Potem już tylko błogosławieństwo rodziców. Też bardzo ważne. To prawo i przywilej rodziców modlić się wspólnie z dziećmi, powierzać je Bogu i błogosławić wyruszającym w drogę, aby zawsze chodziły Bożymi drogami. Żeby na swojej czy obcej ziemi pozostawały w Bożej Opatrzności.

W przypadku Antoniego, który wkroczył na drogę samodzielności w styczniu 1887 r., szybko się okazało, że Opatrzność Boża naprawdę kieruje tymi, dla których doraźne powodzenie i realizowanie swoich planów nie jest wszystkim. Antoni, podobnie jak jego koledzy, jechał szukać pracy. Przemieszczał się też z miejsca na miejsce, ale to nie był kaprys, brak stałości czy uleganie zniechęceniu. W jego drodze życiowej, która była mocno osadzona w realiach, bardzo szybko zaznacza się wymiar duchowy. Szukać pracy, pracować i zarabiać, taki jest los człowieka. Jednak człowiek szczerze religijny na tym nie poprzestaje. Przez pracę, rozwijanie talentów danych przez Stwórcę, pragnie osiągać świętość i zbawienie. Swoim życiem chce wypełnić Boży zamysł wobec siebie, co wśród obcych może być trudne. Dlatego w modlitwie, w adoracji i w wewnętrznym słuchaniu stara się rozpoznać wolę Bożą i czerpie potrzebne siły, aby swemu życiu nadać wartość nadprzyrodzoną. Czasami jest to trudne, a nawet może dziwić, i tym więcej kosztuje.

Warto się temu przypatrzeć. Antoni wyjechał do Drezna i znalazł pracę u kowala, po dwóch tygodniach przeniósł się do większego zakładu, a już w listopadzie tegoż roku pojechał daleko na północ, do Hamburga. To miasto stało się tyglem probierczym dla jego wiary. Niewielu tam było „praktykujących swoją religię”, a wiele bluźnierstwa, złych przykładów i złych gazet. I właśnie w tym mieście po raz pierwszy w życiu miał okazję zobaczyć biskupa i przyjąć sakrament bierzmowania, a miał 24 lata. Wtedy to w życiu Antoniego zaczyna się ujawniać działanie łaski. W dzień próby heroiczny akt wiary w ruchu ulicznym pogłębił jego więź z Bogiem. Znalazło to szczególny wyraz w dziecięcej prośbie przy szóstej stacji Drogi Krzyżowej o uleczenie wzroku, jako o rzecz leżącą w mocy Boga, i został nagle uzdrowiony. Kontynuował modlitwę, a w którymś momencie sercem posłyszał, że ma opuścić to miasto.

Z Bogiem nie ma dyskusji. Wyjechał do Zagłębia Ruhry. W Düsseldorfie spotkało go prawdziwe szczęście: znalazł mieszkanie w rodzinie katolickiej. I znowu ten wewnętrzny przewodnik każe mu jechać dalej. Antoni nie zwleka. Po dwóch dniach, obudzony z najlepszego snu po drugiej w nocy, udał się na dworzec, aby wsiąść do pociągu i wagonu, w którym mógł posłyszeć o katolickich organizacjach robotniczych w Kolonii. To było coś dla niego. Pobyt w tym mieście zaczął od modlitwy nad grobem ich organizatora, dziś błogosławionego Adolfa Kolpinga. Potem po obcym, niemałym mieście poruszał się jak po Dzierżanowie. W dzień pracuje, po pracy znowu modli się w kościele i wieczorem wie, że musi znaleźć po drugiej stronie Renu, w Mülheim, rodzinę katolicką, w której syn uczy się na misjonarza.

Kto słucha Boga w sumieniu, nie błądzi i zawsze posuwa się do przodu, ku swemu celowi. Tak Antoni Kowalczyk trafił pod dach Prummenbaumów. Gospodyni zajęła się nim jak własnym synem, a on słuchał jej jak rodzonej matki. Od niej właśnie posłyszał po raz pierwszy, że mógłby zostać bratem zakonnym, misjonarzem. To było nowe i niewiarogodne, ale Antoni już był na tyle dojrzały, że potrafił słuchać i Boga, i dobrych ludzi. Jakby znał pouczenie Tomasza à Kempis: „czego nie rozumiesz teraz, zrozumiesz w chwili nawiedzenia”. On zrozumiał to na modlitwie, w ulubionym miejscu, przed obliczem Czarnej Madonny w Kolonii. Zrozumiał, że Bóg go wzywa, aby wstąpił do Zgromadzenia Misjonarzy Oblatów Maryi Niepokalanej.

Tak oto szukając pracy, znalazł swoje powołanie – powołanie zakonne. Wstępując na tę drogę, był człowiekiem uformowanym, mocnym duchem wiary dzięki głębokiej modlitwie, a w szczególności dzięki nabożeństwu do Matki Najświętszej. Wkrótce zyskał przydomek Brat Ave i opinię, że jego modlitwa dokonuje cudów. Istotnie, kiedy nie mógł sobie poradzić hydraulik lub mechanik, wzywano brata Antoniego. On opiniował, że tutaj potrzebna modlitwa, więc klękali z nim razem, modlili się, odmawiali Ave, i wszystko wracało do normy bez użycia narzędzi.

Potem zaczęła się jego wielka epopeja misyjna. Daleka Północ Kanady, prowincja Alberta, ziemia Indian. Jakby dla pouczenia, aby nikt nie miał wątpliwości, że Bóg potrzebuje naszej dobrej woli, a nie sprawności i tężyzny fizycznej, w pierwszym roku pobytu na misjach w wypadku stracił prawą rękę. Przyjął to kalectwo z pokorą, martwił się tylko, czy nie będzie ciężarem dla misji. Czas pokazał, że przy pomocy lewej ręki i topornej protezy potrafił obsługiwać maszyny, tartak, uprawiać ogród, robić dziesiątki różnych rzeczy, i wszystko mu wychodziło lepiej niż zdrowym i pełnosprawnym.

Prosty, nieuczony brat, kaleka, stał się szeroko znany. Niosła się sława jego „małych cudów” i duchowej mądrości. Wielu przybywało do niego, prosząc o radę, modlitwę, przedstawiając swoje kłopoty. Nie było spraw nie do rozwiązania, a mądry brat Antoni potrafił także przepowiedzieć przyszłość, wyprosić powrót do zdrowia, nawrócenie, radość rodzicielską dla bezdzietnych małżonków, wytrwanie w powołaniu dla kapłanów itd. Do dziś mam w oczach widok skromnego pokoju misjonarza Indian: na stole figura Niepokalanej i przed nią płonąca lampka. „Robię tak, jak Brat Antoni i on mnie tu trzyma”.
O. Leonard Głowacki OMI
==
Jan Pawel II
http://pl.wikipedia.org/wiki/Jan_Pawe%C5%82_II

Dzieciństwo i młodość
Dom Rodzinny Ojca Świętego Jana Pawła II w Wadowicach
Matka chrzestna papieża, Maria Wiadrowska z dziećmi
Ks. Figlewicz z ministrantami
Tablica w wadowickiej bazylice z datami narodzin oraz wyboru Karola Wojtyły na Biskupa i Papieża

Karol Wojtyła urodził się w Wadowicach jako drugi syn Karola Wojtyły i Emilii z Kaczorowskich. Ród Wojtyłów wywodzi się z Czańca k. Kęt i Lipnika (obecnie dzielnica Bielska-Białej). Ród Kaczorowskich pochodzi z Michalowa k. Szczebrzeszyna[1].

Karol Wojtyła został ochrzczony w kościele parafialnym dnia 20 czerwca 1920 roku przez księdza Franciszka Żaka, kapelana wojskowego. Rodzicami chrzestnymi Karola Wojtyły byli Józef Kuczmierczyk, szwagier Emilii Wojtyły, i jej siostra, Maria Wiadrowska[2].

Zachowały się relacje, że rodzice nadali przyszłemu papieżowi imię Karol na cześć ostatniego cesarza Austrii Karola Habsburga. Drugie imię Józef, miał zawdzięczać Karol cesarzowi Franciszkowi Józefowi. Papież spotkał się kiedyś z cesarzową Zytą, żoną ostatniego cesarza Austrii Karola I Habsburga, witając ją słowami „Miło mi powitać cesarzową mojego ojca”. W rodzinie Wojtyłów silna była więź sympatii z Austrią. Ostatnim błogosławionym, którego Jan Paweł II wyniósł na ołtarze, był właśnie ostatni cesarz Austrii bł. Karol I Habsburg[3][4].

Rodzina Wojtyłów żyła skromnie. Jedynym źródłem utrzymania była pensja ojca – wojskowego urzędnika w Powiatowej Komendzie Uzupełnień w stopniu porucznika. Matka pracowała dorywczo jako szwaczka. Edmund, brat Karola, po ukończeniu wadowickiego gimnazjum studiował medycynę w Krakowie i został lekarzem. Wojtyłowie mieli jeszcze jedno dziecko – Olgę, która zmarła zaraz po urodzeniu w 1914 w Krakowie. Papież wspominał ją w opublikowanym po śmierci testamencie – na równi z rodzicami i bratem. Fakt urodzin i śmierci starszej siostry Papieża ujawnił francuski dziennikarz i filozof André Frossard, autor wydanej w 1982 roku książki Nie lękajcie się! Rozmowy z Janem Pawłem II.

W dzieciństwie Karola nazywano najczęściej zdrobnieniem imienia – Lolek. Uważano go za chłopca utalentowanego i wysportowanego. Regularnie grał w piłkę nożną oraz jeździł na nartach. Bardzo ważnym elementem życia Karola były wycieczki krajoznawcze, a także spacery po okolicy Wadowic. W większości wycieczek towarzyszył mu ojciec.

Jego matka zmarła 13 kwietnia 1929 roku, w wieku 45 lat. Trzy lata później, w 1932, w wieku 26 lat zmarł na szkarlatynę jego brat Edmund. Chorobą zaraził się od swojej pacjentki w szpitalu w Bielsku.

Od września 1930 roku, po zdaniu egzaminów wstępnych, Karol Wojtyła rozpoczął naukę w 8-letnim Państwowym Gimnazjum Męskim im. Marcina Wadowity w Wadowicach. Już w tym wieku, według jego katechetów, wyróżniała go także ogromna wiara. W pierwszej klasie ks. Kazimierz Figlewicz zachęcił go do przystąpienia do kółka ministranckiego, którego stał się prezesem. Katecheta ten miał znaczny wpływ na rozwój duchowy młodego Karola Wojtyły. Jednym z nauczycieli Karola Wojtyły i jego wychowawcą był Mirosław Moroz (1893–1940)[5], w 1940 roku zamordowany w Katyniu[6].

Podczas nauki w gimnazjum Karol zainteresował się teatrem – występował w przedstawieniach Kółka Teatralnego stworzonego przez polonistów z wadowickich gimnazjów: żeńskiego im. Michaliny Mościckiej i męskiego im. Marcina Wadowity (zobacz też: Dramaturgia, teatr).
==
Jerzy Popiełuszko

Jerzy Aleksander Popiełuszko, wcześniej Alfons Popiełuszko
Ur. 14 września 1947 w Okopach, Kapelan warszawskiej “Solidarności„ 1980-1984, Rezydent w parafii św. Stanisława Kostki w Warszawie.

Pochodzenie i Wykształcenie
Rodzice – Władysław (1910–2002) i Marianna z Gniedziejków (ur. 1920) prowadzili gospodarstwo rolne. Mieli pięcioro dzieci, jedna z córek zmarła w dzieciństwie. Popiełuszko był ministrantem i wyróżniał się głęboką religijnością. Był typem samotnika. Pierwszą Komunię Świętą i bierzmowanie przyjął w tym samym roku – 1956
1961–1965 uczęszczał do liceum w Suchowoli. Uczył się przeciętnie
Z powodu jego religijności rodzice byli wzywani do szkoły.

Pochodzenie i Wykształcenie
Po maturze, 24 czerwca 1965 wstąpił do Wyższego Metropolitalnego Seminarium Duchownego w Warszawie. Po pierwszym roku studiów został skierowany do przymusowej zasadniczej służby wojskowej, którą odbywał w latach 1966–1968 w specjalnej jednostce dla kleryków w Bartoszycach. 28 maja 1972 otrzymał święcenia kapłańskie z rąk prymasa kardynała Stefana Wyszyńskiego. 11 czerwca 1972 odprawił prymicyjną mszę świętą w kościele w Działoszynie. Pracował w parafiach w Ząbkach (1972–1975) i Aninie (1975–1978). Później był księdzem w warszawskich kościołach: Dzieciątka Jezus, św. Anny, a od czerwca 1980 św. Stanisława Kostki. W 1974–1976 był studentem Studium Pastoralnego Instytutu Teologii Pastoralnej Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego. W 1978 został duszpasterzem środowisk medycznych w Warszawie.

Kapelan “Solidarności”
Od sierpnia 1980 był związany ze środowiskami robotniczymi
Aktywnie wspierał Solidarność
W czasie strajku został wysłany do odprawiania mszy w Hucie Warszawa
W stanie wojennym w kościele św. Stanisława Kostki organizował Msze za Ojczyznę. Nauka oparta na przesłaniu: “Nie daj się zwyciężyć złu, ale zło dobrem zwyciężaj” (św. Paweł, Rz 12,21), nauczaniu papieża Jana Pawła II i prymasa Stefana Wyszyńskiego
Kapelan “Solidarności”. Wsparciem dla prześladowanych robotników i działaczy związkowych przez władze PRL podczas stanu wojennego
Organizowal pielgrzymki. Działalność ks. Jerzego Popiełuszki ówczesne władze PRL uznały za krytykę i sprzeciw wobec systemu komunistycznego. W czasie stanu wojennego wielokrotnie oskarżany przez władze PRL o zaangażowanie w działalność polityczną, stał się celem działań operacyjnych Służby Bezpieczeństwa Kapelan Solidarności”
2 grudnia 1983 doręczono mu wezwanie na przesłuchanie
12 grudnia Popiełuszko dobrowolnie stawił się w Pałacu Mostowskich, siedzibie Komendy Stołecznej. Za zarzucane czyny Popiełuszce groziła kara 10 lat pozbawienia wolności. Po zakończeniu przesłuchania w mieszkaniu księdza zarządzono rewizję
W mieszkaniu ujawniono między innymi granaty, naboje do pistoletu maszynowego, różne materiały wybuchowe, farby drukarskie – podrzucone do mieszkania przez esbeków. Zatrzymanego zwolniono, dzięki interwencji arcybiskupa Bronisława Dąbrowskiego u ministra spraw wewnętrznych Czesława Kiszczaka.

Męczeńska śmierć i pogrzeb
13 października mordercy próbowali zatrzymać księdza samochód koło Gdańska, rzucając w szybę kamieniem. Kierowcy udało się opanować pojazd i uciec. Później okazało się, że funkcjonariusze mieli wówczas w samochodzie między innymi: narzutę, worki, łopaty i kamienie. Prymas Józef Glemp zaproponował mu 16 października 1984 wyjazd na studia do Rzymu.

Męczeńska śmierć i pogrzeb
19 października 1984 ks. Popiełuszko przybył na zaproszenie do parafii pw. św. Polskich Braci Męczenników w Bydgoszczy
Spotkanie to zakończył zdaniem: “Módlmy się, byśmy byli wolni od lęku, zastraszenia, ale przede wszystkim od żądzy odwetu i przemocy„
Wracając do Warszawy, na drodze do Torunia, Jerzy Popiełuszko wraz ze swoim kierowcą Waldemarem Chrostowskim zostali uprowadzeni przez funkcjonariuszy Samodzielnej Grupy “D” Departamentu IV w mundurach funkcjonariuszy Wydziału Ruchu Drogowego. Chrostowskiemu udało się uciec z kabiny samochodu. Popiełuszkę skrępowano i przewożono w bagażniku.

Męczeńska śmierć i pogrzeb
30 października z zalewu na Wiśle koło Włocławka wyłowiono jego zwłoki. Ciało zbadano w Zakładzie Medycyny Sądowej Akademii Medycznej w Białymstoku. W czasie sekcji wykazano ślady torturowania. Pogrzeb 3 listopada 1984 zgromadził olbrzymie tłumy i przekształcił się w wielką manifestację. Popiełuszko został pochowany na terenie kościoła parafialnego św. Stanisława Kostki w Warszawie.

Pamięć o Jerzym Popiełuszce
W 73 polskich miastach znajduje się ulice ks. Jerzego Popiełuszki, ponadto 4 ronda i 3 place.
21 szkół w Polsce i dwie polonijne przybrały sobie go za patrona.
Jego postać upamiętniało 70 pomników, w tym 8 poza granicami kraju
W 1988 na podstawie wydarzeń związanych z jego śmiercią powstał film Agnieszki Holland Zabić księdza. W 2009 odbyła się premiera filmu fabularnego Rafała Wieczyńskiego Popiełuszko. Wolność jest w nas.
Z filmu pochodzą piosenki Sługa wykonana przez zespół Rewelersi oraz Tylko miłość Violi Brzezińskiej

Beatyfikacja
Ogłoszenie ks. Jerzego Popiełuszki błogosławionym Kościoła katolickiego odbyło się 6 czerwca 2010 w Warszawie na placu Piłsudskiego. Mszy świętej beatyfikacyjnej przewodniczył abp Angelo Amato, który w imieniu papieża Benedykta XVI odczytał akt batyfikacyjny.
==

Kateri Tekakwitha 1656 – 1680

at the age of 20, Tekakwitha was baptized on Easter Sunday, April 18, 1676, by Father Jacques de Lamberville, a Jesuit
At her baptism, she took the name Kateri, a Mohawk pronunciation of the French name Catherine, after Catherine of Siena
Tekakwitha literally means “she moves things.”
Unable to understand her new found religious zeal, members of the tribe often chastised her, which she took as a testament to her faith
Kateri exercised physical mortification as a route to sanctity
She occasionally put thorns upon her sleeping mat and lay on them, while praying for the conversion and forgiveness of her kinsmen
Piercing the body to draw blood was a traditional practice of the Hurons, Iroquois, as well as the Mohawks
Kateri believed that offering her blood was in imitation of Christ’s crucifixion
She changed this practice to stepping on burning coals when her close friend, Marie Therese, expressed her disapproval
Because she was persecuted by her Native American kin, which included threats to her life, she fled to an established community of Native American Christians in Kahnawake, Quebec, where she lived a life dedicated to prayer, penance, and care for the sick and aged
In 1679, she took a vow of chastity
A year later, on April 17, 1680, Kateri died at the age of 24
Her last words are said to have been “Jesus, I love You!”
Tradition holds that Kateri’s scars vanished at the time of her death, revealing a woman of immense beauty
It has been claimed that at her funeral many of the ill who attended were healed
It is also held that she appeared to two different individuals in the weeks following her death
The process for her canonization began in 1884
She was declared venerable by Pope Pius XII on January 3, 1943
She was later beatified on June 22, 1980 by Pope John Paul II, and as such she is properly referred to as Blessed Kateri Tekakwitha
She is the first Native American to be so honoured, and as such she holds a special place of devotion among the native peoples of North America
The final step in the canonization process is awaiting a verified miracle. Kateri’s feast day in the United States is celebrated on July 14
Kateri was for some time after her death considered an honourary (though unofficial) patroness of Montreal, Canada, and Native Americans
Fifty years after her death a convent for Native American nuns was opened in Mexico, whose residents pray daily for her canonization

===

Saint Joan of Arc 1412-1431


Saint Joan of Arc, nicknamed The Maid of Orléans French: ”Jeanne d’Arc”
national heroine of France and a Catholic saint
a peasant girl born in eastern France who claimed divine guidance, she led the French army to several important victories during the Hundred Years’ War, which paved the way for the coronation of Charles VII
She was captured by the Burgundians, sold to the English, tried by an ecclesiastical court, and burned at the stake when she was 19 years old
25 years after the execution, Pope Callixtus III examined the trial, pronounced her innocent and declared her a martyr
Joan asserted that she had visions from God that instructed her to recover her homeland from English domination late in the Hundred Years’ War
Joan testified that she saw her first vision in 1424 at the age of 12 when she was out alone in a field and saw visions of figures she identified as:
Saint Michael
Saint Catherine
Saint Margaret
(who told her to drive out the English and bring the Dauphin to Rheims for his coronation)
She said she cried when they left as they were so beautiful
The trial for heresy was politically motivated
The Duke of Bedford claimed the throne of France on behalf of his nephew Henry VI
Joan had been responsible for the rival coronation, hence condemning her was an attempt to undermine her king’s legitimacy.
==

Saint Michael the Archangel


he is viewed as the field commander of the Army of God
he is mentioned by name in the Book of Daniel, the Book of Jude and the Book of Revelation, in which he leads God’s armies against Satan’s forces during his uprising
among Church fathers much time was spent allotting Michael a rank in the celestial hierarchy: Alfonso Salmeron, Cardinal Bellarmine, Saint Basil the Great’s homily (De Angelis) and other Greek fathers place Saint Michael over all the angels; they say he is called “Archangel” because he is the prince of the other angels
in the Book of Revelation “…there was war in heaven. Michael and his angels fought against the dragon, and the dragon and his angels fought back. But he was not strong enough, and they lost their place in heaven. The great dragon was hurled down – that ancient serpent called the devil, or Satan, who leads the whole world astray. He was hurled to the earth, and his angels with him
Saint John describes Satan being thrown out of heaven three and a half years from the end of the age, “a time, times and half a time”
in Catholic teachings, Saint Michael will also triumph at the end times when he defeats Antichrist
in the Roman Catholic Church, Saint Michael has four main roles or offices
1) he is the Christian angel of death, carrying the souls of all the deceased to heaven, where they are weighed in his perfectly balanced scales (hence Michael is often depicted holding scales)
2) at the hour of death, Michael descends and gives each soul the chance to redeem itself before passing, thus consternating the devil and his minions
3) St Michael is the special patron of the Chosen People in the Old Testament and is guardian of the Church; it was thus not unusual for the angel to be revered by the military orders of knights during the Middle Ages
4) last, he is the supreme enemy of Satan and the fallen angels

MODLITWY DO SWIETEGO MICHALA ARCHANIOLA

POSWIECENIE SIE SW. MICHALOWI ARCHANIOLOWI
O wielki Ksiaze Niebieski, najwierniejszy Strózu Kosciola, swiety Michale Archaniele, oto ja, chociaz bardzo niegodny Twego oblicza, jednak ufny w Twa dobroc, powodowany poteznym wplywem Twoich modlitw i licznymi Twymi dobrodziejstwami, staje przed Toba w towarzystwie mego Aniola Stróza i w obecnosci wszystkich Aniolów Niebieskich, których biore za swiadków mego nabozenstwa ku Tobie.
Ciebie dzis obieram za swego szczególnego obronce i oredownika. Postanawiam sobie mocno czcic Cie zawsze i usilnie szerzyc Twoja czesc. Badz moja moca przez cale zycie, abym nigdy nie obrazil Pana Boga mysla, slowem lub uczynkiem. Bron mnie przeciw wszelkim pokusom szatanskim, glównie przeciw tym, które atakuja wiare i czystosc, a w godzine smierci upros pokój mej duszy i zaprowadz do ojczyzny wiecznej. Amen.

MODLITWA PORANNA
Swiety Michale Archaniele, który w brzasku swego istnienia wybrales Boga i calkowicie oddales sie spelnianiu Jego swietej woli. Wstaw sie za mna do Stwórcy, abym dzisiaj, za Twoim przykladem, na poczatku nowego dnia, otwierajac sie na dzialanie Ducha Swietego, w kazdej chwili dawal sie Bogu, wypelniajac z miloscia Jego swieta wole. Niech razem z Toba wolam bez ustanku: Któz jak Bóg! Przez Chrystusa Pana naszego. Amen.

PROSBA O POKORE
Swiety Michale Archaniele, pogromco szatana, ducha pychy, pomóz mi zwalczyc mój egoizm, który nie chce poddac sie Bogu i Jego swietej woli. Wstawiaj sie za mna do Pana, abym zachwycony Bogiem wolal do Niego w kazdej chwili mego zycia: Któz jak Bóg! Amen.

EGZORCYZM PROSTY PORANNY
W imie Boga w Trójcy Jedynego, w imie Ojca, i Syna i Ducha Swietego, uciekajcie zle duchy z tego miejsca, nie patrzcie, nie sluchajcie, nie niszczcie i nie wprowadzajcie zamieszania do naszej pracy i naszych planów, które poddajemy zbawczemu projektowi Boga. Nasz Bóg jest waszym Panem i rozkazuje wam: oddalcie sie i nie wracajcie wiecej tutaj. Amen.

Boze, Najwyzszy nasz Panie, Twoja Boska moca uczyn nas niewidzialnymi dla naszych wrogów!
Swiety Michale Archaniele, który wraz z Aniolami zwyciezyles szatana w niebie, dopomóz nam zwyciezyc go na ziemi.

MODLITWA DO SW. MICHALA ARCHANIOLA
Swiety Michale Archaniele! Wspomagaj nas w walce, a przeciw niegodziwosci i zasadzkom zlego ducha badz nasza obrona. Oby go Bóg pogromic raczyl, pokornie o to prosimy, a Ty, Wodzu niebieskich zastepów, szatana i inne zle duchy, które na zgube dusz ludzkich po tym swiecie kraza, moca Boza strac do piekla. Amen.

==
Sw. Tomasz Moore

Jak popatrzycie na swietych Kosciola zobaczycie, ze w wiekszosci byli to ksieza. Nie jestesmy jednak grupa kaplanow, lecz osob swieckich, wiec uwazam, ze lepiej gdyby „nasz” swiety byl osoba o „normalnej” pracy, z rodzina, problemami w pracy, w domu, itd.

Taka osoba byl Thomas More. Zyl na przelomie 15tego i 16tego wieku za czasow panowania Henryka VIII w Anglii. Z zawodu byl prawinikiem, ale zdobyl uwazanie takze jako filozof, autor, i (w raz z Erazmem) jako czolowym humanista Renesansu. Wzorowo wykonywal swoje czynnosci zawodowe (byl prawowym adwokatem i urzednikiem w czasach korupcji w tych urzedach) i rodzinne (byl przykladnym ojcem i mezem).

Mial 4 dzieci. Uwazal, ze kobiety sa tak samo zdolne i inteligentne jak mezczyzni i byl silnym proponentem udukacji kobiet. Uczyl zone i corki. W dzisiejszych czasach wydaje sie to za oczywiste, ale wtedy ludzie byli zdziwieni, ze kobiety moga sie np. nauczyc Laciny i dobrze nia wladac. Jego zachowanie w tej dziedzinie wplynelo na inne angielskie rodziny z wyzszych warstw spoleczenstwa ktore tez zaczely edukowac corki. Podobnie my powinnismy dawac szanse i pomagac osobom pokrzywdzonym, uposledzonym i przesladowanym w naszym spoleczenstwie/czasach.

Podobnie jak dzis, poczatek 16 wieku byl okresem wielu zmian w ludzkiej mentalnosci, podejsciu do swiata, oraz rozlamu kosciola katolickiego. W Europie nauki Marcina Lutra rozprzestrzenialy sie jak ogien, a w Anglii krol Henryk VIII zrobil siebie glowa Kosciola i odrzucil wladze papieska. Bylo to wynikiem niezgody papierza na anulowanie jego malzenstwa z Katarzyna Aragonska, ktore bylo mu potrzebne by mogl poslubic Anne Bouleyn. W okresie Reformacji, Thomas More stal sie jednym z glownych przeciwnikow Lutra. Swoimi wypracowaniami bronil roli papiestwa, Sakramentow i innych tradycji koscielnych. Tradycja, struktura i lad spoleczny byly przez niego wielce cenione za to uwazal, ze Luteranizm i Reformacja byly czyms niebezpiecznym, nie tylko dla Kosciola katolickiego, ale dla stabilnosci spoleczenstwa w ogole. Wiele rzeczy w dzisiejszym swiecie sie takze zmienia, niektore z nich moga stanowic zagrozenie dla naszej „tradycji, struktury i ladu spolecznego”, wiec mysle, ze postawa T. More’a jest tu godna do nasladowania, chociazby za to, ze choc nie zgadzal sie z niektorymi rzeczami/praktykami byl czlowiekiem ktory umial uszanowac innego czlowieka niezaleznie od jego pogladow. Zamiast epitetow, uzywal argumentow by dowiesc nieslusznosc np. Reformacji.

More popadl w nielaske krola gdy nie zgodzil sie zlozyc przysiegi w sprawie ustawy o sukcesje. Ustawa ta zawierala przysiege wymagajaca uznania ewentualnych dzieci Henryka i jego drugiej zony Anny Boleyn (mieli pozniej corke, przyszla krolowa Elzbiete I) za prawowitych potomkow, tym samym uznajac pierwsze malzenstwo Henryka (z Katoliczka/Hiszpanka Katarzyna Aragonska) za niewazne co rownalo sie z orzeczeniem, ze corka z tego malzenstwa (przyszla krolowa Maria) byla bekartem i choc starsza, nie miala praw do tronu. Oprocz tego, ustawa o sukcesji odrzucala „wszelka obca zwierzchnosc”. Glownie chodzilo tu o odrzucenie wladzy papieskiej nad Kosciolem. More odmowil zlozenia przysiegi (zgodzenia sie z ta nowa ustawa) i zostal uwieziony w Towerze. Jego milczenie i odmowa zlozenia przysiegi uznana zostala za zdrade. More podczas swego procesu publicznie mowil, ze „zaden ziemski czlowiek nie moze byc wladca Duszy (spirituality).” Nie raz dano mu szanse zmienienia decyzji i zlozenia przysiegi by uniknac kary za zdrade (powieszenie i pocwiartowanie). More byl niezmienny w swoim uporze, uwazajac, (jak wczesni Chrzescjianie), ze lepiej jest zginac niz odwrocic sie od wiary. Ta sila wiary jest naprawde godna nasladowania.

Zostal uznany za winnego i skazany na powieszenie i pocwiartowanie. Byla to standartowa kara za zdrade panstwa. Skladala sie z 4 elementow:

1) Ciagniecie na drewnianej ramie do miejsca wykonania egzekucji
2) Powieszenie za szyje by poddusic ofiare, ale przerywana zanim ofiara wyzionela ducha.
3) Kastracja i wyprucie wnetrznosci, ktore nastepnie byly spalone na oczach jeszcze zywej ofiary.
4) Sciecie glowy i pocwiartowanie ciala. (Glowa byla czesto wieszana przy Towerze, a kazda z czesci ciala zawieziona do innej czesci kraju gdzie publicznie byla pokazywana.

Krol jednak nadal lubil swego bylego kolege More’a czy tez mial jakies wyrzuty sumienia i zmienil kare na sciecie, choc glowa More’a wisiala przy T. przez nastepny miesiac.

Przed smiercia, More powiedziaL: „Umieram jako dobry sluga krola, ale przede wszystkim sluga Boga.”

Ponizej przesylam linki do roznych filmikow na Youtubie. Sa to urywki z serialu „The Tudors” w ktorych pokazany jest Thomas More.

Pozdrawiam,
Maciek
==
Swęty Ludwik De Montfort
Życiorys

http://pl.wikipedia.org/wiki/Ludwik_Maria_Grignion_de_Montfort


Urodził się w miejscowości Montfort-sur-Meu w rodzinie mieszczańskiej. W wieku 19 lat wstąpił w Paryżu do zgromadzenia św. Sulpicjusza, gdzie kończy seminarium duchowne. Święcenia kapłańskie otrzymał 5 czerwca 1700. W centrum swej duchowości osobistej i apostolskiej Ludwik Grignion postawił kult Najświętszej Maryi Panny i wierność przyrzeczeniom chrztu świętego. Aby dać temu wyraz przybrał jako drugie imię “Maria”, a do swego nazwiska dodał “Montfort”, od nazwy parafii, w której był ochrzczony.

W 1706 rozpoczął za poradą i przyzwoleniem papieża Klemensa XI pracę misjonarsko-apostolską wśród ludności zachodniej Francji na terenach Bretanii i Wandei. Św. Ludwik pełnił również posługę kapelana wśród chorych i bezdomnych Szpitala Miejskiego w Poitiers.

Pod koniec swojego życia, w 1713 roku, napisał Regułę Księży Misjonarzy z Towarzystwa Maryi (zwane też czasem “Zgromadzeniem Świętego Ducha”) dla, jak sam to określał: “ubożuchnego Towarzystwa dobrych kapłanów, którzy pod sztandarem Najświętszej Maryi Panny ruszyliby, aby nauczać katechizmu ubogich po wsiach i zachęcać grzeszników do nabożeństwa do Maryi”. Rozpoczął także organizowanie kongregacji żeńskiej – Cór Mądrości, których współzałożycielką i pierwszą Przełożoną Generalną była Błogosławiona Marie-Louis Trichet[1].

Ludwik Grignion de Montfort uważany jest za pioniera pobożności maryjnej i mariologii, której wyrazem jest jego najbardziej znane dzieło Traktat o prawdziwym nabożeństwie do Najświętszej Maryi Panny, gdzie rozwija koncepcję niewolnictwa duchowego jako dobrowolnego i ufnego poddania Maryi oraz pisze on m.in.:

„Prawdziwe nabożeństwo do Najświętszej Maryi Panny jest święte, to znaczy prowadzi duszę do unikania grzechu i do naśladowania cnót Najświętszej Maryi Panny, zwłaszcza Jej głębokiej pokory, żywej wiary, ślepego posłuszeństwa, nieustającej modlitwy, wszechstronnego umartwienia, Boskiej czystości, Jej głębokiego miłosierdzia, Jej heroicznej cierpliwości, Jej anielskiej słodyczy i iście Boskiej mądrości. Oto dziesięć głównych cnót Najświętszej Maryi Panny”[2].

Do koncepcji tej nawiązał Karol Wojtyła, późniejszy papież Jan Paweł II, czerpiąc z dzieła Ludwika hasło “Totus Tuus” jako swą dewizę biskupią i później papieską.

Za jego spadkobierców uważają się Bracia Świętego Gabriela oraz mariawici.

http://truedevotion-mcmaster.blogspot.com/2011/01/poem-by-st-louis-de-montfort.html

~Divine Wisdom, I love Thee unto folly.
I am Thy lover.
Thou alone in this world I seek,
Thou alone I desire.
I am a man gone mad with love,
Forever chasing Thee.
Tell me who Thou art,
For I am half blind.
I can discern only
That Thou art a secret I must fathom.
Show Thyself fully to my soul
Which dies for love of Thee.
Where dost Thou live,
Wisdom Divine?
Must I cross continents or seas
To find Thee,
Or fly across the skies?
I am ready to go wherever Thou art,
Not counting the costs, to possess Thee.”

==
Sw. Stanislaw Kostka


Sw. Stanisla Kostka urodzil sie pod koniec grudnia 1550 roku w Rostkowie, okolo 4 km od Przasnysza na Mazowszu.
Jego rodzina byla znana w XVI wieku. Do 14 roku zycia Stanislaw przebywal w domu rodzinnym. 24 lipca 1564 roku zostal wyslany na nauke do Wiednia wraz ze swym starszym bratem Pawlem. Wieden bylo miastem katolickim i byla tam szkola jezuicka.
W Wiedniu podczas ciezkiej choroby Stanislaw mial natchnienie wstapienia do zakonu Jezuitow. Klasztor w Wiedniu przyjmowal kandydatow tylko za zezwoleniem rodzicow, na co Stanislaw nie mogl liczyc. Stanislaw uciekl wiec do Augsburga w Bawarii a pozniej stamtad do Dylingii aby wstapic do zakonu Jezuitow. Droga z Wiednia do Dylingii wynosila 650 km. Wreszcie 28 pazdzioernika 1567 roku Stanislaw dotarl do Rzymu. Stad jest rowniez zwany Swietym Uciekinierem.
Stanislaw mogl wreszcie wstapic do nowicjatu jezuickiego w Rzymie. W pierwszych miesiacach 1568 roku zlozyl pierwsze sluby zakonne. Dane bylo mu byc w zakonie tylko kilka miesiecy, zmarl 15 sierpnia 1568 roku.
Stanislaw zostal beatyfikowany w 1606 roku i kanonizowany 31 grudnia 1726 roku. Byl kanonizowany wraz z innym mlodziencem, sw. Alojzym Gonzaga, ktory zmarl w 1591 roku. Wspomnienie sw. Stanislawa Kostki jest 18 wrzesnia. Jest patronem mlodziezy polskiej.
Sw. Stanislaw Kostka byl podany jako kandydat na patrona Grupy Piatkowej prze Ele Broz. Jest patronem mlodziezy,
byl mlody, wierny i odwazny.
==
Swiety Jozef z Nazaretu
http://pl.wikipedia.org/wiki/J%C3%B3zef_z_Nazaretu


Niewiele wiadomo o świętym Józefie. Głównymi źródłami wiedzy są Ewangelie, ale mówią o nim także niektóre apokryfy np. Protoewangelia Jakuba, Ewangelia Tomasza, Historia Józefa Cieśli. Ewangelie wg św. Mateusza i wg św. Łukasza podają dwa różne rodowody Jezusa; według obu Józef wywodził się z rodu króla Dawida z pokolenia Judy. Według tradycji katolickiej Mateusz (rozdz. 1) podaje rodowód św. Józefa, a Łukasz (rozdz. 3) rodowód Maryi.

Józef poślubił Salomę (lub Eschę) z którą miał synów: Jakuba i Judę Tadeusza[1][2] (apokryf Opowiadanie o Józefie cieśli wymienia jeszcze Szymona i Józefa/Justusa) oraz 2 córki: Lizję i Lidię. Owdowiawszy, Józef poślubił Maryję. Zgodnie z proroctwem arcykapłan ogłosił, że “wszyscy nieżonaci mężczyźni z domu i z rodu Dawida, odpowiedni do małżeństwa, mają złożyć swoje różdżki na ołtarzu. Czyja zaś różdżka po złożeniu zakwitnie, a na końcu jej ukaże się Duch Pański w postaci gołębicy, temu Dziewica powinna być powierzona i przez tego poślubiona”[3].

Po zaślubinach Matki (Jezusa), Maryi, z Józefem, wpierw nim zamieszkali razem, znalazła się brzemienną za sprawą Ducha Świętego (Mt 1:18). Józef chciał potajemnie oddalić Maryję, ponieważ wiedział, że nie jest ojcem dziecka, jednak we śnie otrzymał nakaz, aby przyjąć ją do siebie. Nadał mającemu się narodzić chłopcu imię Jezus. Według żydowskiego prawa ojciec dziecka mógł nadać mu imię – czynność ta była uznaniem dziecka za swoje. To Bóg nadał imię Jezusowi, ale przed ludźmi uczynił to Józef i był on uważany za ziemskiego ojca Jezusa (czyż nie jest On synem cieśli? Mt 13,55). Józef przyjął Maryję do swego domu w Nazarecie. Biblia nie podaje nam wieku Józefa, ani Maryi w dniu ich zaślubin. Informacje te otrzymała dopiero Maria z Agredy podczas doznanych objawień, którymi podzieliła się z nami w książce „Mistyczne miasto Boże” podając iż Józef poślubiając Maryję miał 33 lat, a ona 14. Inne źródła, m.in. Apokryfy Nowego Testamentu, czy serwis prawosławny, podają “podeszły wiek” Józefa (ok. 80 lat)[4][3].

Zanim jeszcze urodził się Jezus, ukazało się zarządzenie Cezara Augusta o spisie ludności. Każdy mieszkaniec spisywany był w miejscu swego urodzenia, więc Józef udał się z rodziną w podróż do judzkiego Betlejem, skąd pochodził (Łk 2, 1nn). Gdy dotarli na miejsce, Maryja urodziła Jezusa i położyła w żłobie, nie było bowiem dla nich miejsca w gospodzie. Św. Józef był świadkiem pokłonu pasterzy nowo narodzonemu dziecięciu. Po ośmiu dniach obrzezano dziecię, a potem zaniesiono do Jerozolimy, by przedstawić je Panu i złożyć ofiarę wykupującą. Złożyli ofiarę ubogich – parę synogarlic lub dwa gołębie, co by wskazywało, że nie byli zamożni. Mateusz (Mt 2,nn) zrelacjonował pokłon mędrców ze Wschodu w Betlejem. Nie wiadomo, ile lat miał wówczas Jezus.

Józef we śnie otrzymał nakaz natychmiastowego udania się do Egiptu, by ochronić życie Jezusa. Powrócili dopiero po ponownym śnie Józefa, który dowiedział się, że Herod nie żyje. Osiedli w Nazarecie w Galilei. Łukasz wspomniał jeszcze Józefa, gdy dwunastoletni Jezus zagubił się podczas pierwszej pielgrzymki do Jerozolimy (Łk 2,42). Później ewangelie o nim milczą.

==

5 comments on “Patron

  1. Hej, odnosnie Montforta to nie powinno sie go mieszac z Mariawitami bo On z nimi nigdy nic wspolnego nie mial. A to ze Mariawici sie do niego odwoluja nie znaczy o wiele wiecej niz to ze muzulmanie mowia ze oni tez uznaja Jezusa.

    Natomiast Bractwo Sw. Gabriela bylo rzeczywiscie zalozone przez Montforta i maja z nim wiele wspolnego.

  2. Frasatti tez mi sie podoba. Nie wiedzialem, ze jego rodzina byla polaczona z Polska. To, ze jest patronem studentow Wroclawia w pewnym sensie potwierdza moj glos na niego, bowiem tez studiowalem we Wroclawiu. Mozna by bylo nawiazac kontakt z jego rodzina.

  3. Kandydaci na patrona coraz bardziej daja o sobie znac! Na okladce ostatniego wydania Michaela (dostepnego w Euromax Karpaty) jest obraz wojujacej sw. Joanny d’Arc, w srodku jest obszerny artykul na jej temat z okazji 600 rocznicy jej narodzin. Wczoraj z CP24 dowiedzialam sie, ze papiez Benedykt XVI potwierdzil Kateri Tekakwitha jako przyszla swieta. Natomiast po wyjezdzie na narty w miniony weekend pomyslalam sobie, ze grupa bardzo potrzebuje patrona i ze kochajacy gory bl. Pier Giorgio Frassati bylby dobrym opiekunem i liderem grupy.

    • W Michaelu sa wlasciwie dwa artykuly na temat sw. Joanny d’Arc, jeden jest krotszy, napisany przez Therese Tardif a drugi to jest katecheza Ojca Swietego Benedykta XVI wygloszona podczas audiencji generalnej 26 stycznia 2011 roku (akurat w urodziny mojej siostry). Sw. Joanna d’Arc urodzila sie 6 stycznia 1412 roku.

      Monika

  4. Mysle ze jak kazdy z nas, i ja boryalam sie z wyborem. Wszak kazdy z ulubionych i wybranych przez nas Swiety, jest wspanialym kandydatem. Wierze ze aby wybrac jednego patrona muslialby on byc nie tylko swietym czlowiekiem…Zatem decyduje sie na Swietego Michala Archaniola!

    Pod nim podpisuje sie nawet dwoma rekami, albowiem jestem z Nim Za Pan Brat od wielu juz lat, kiedy dodalam Modlitwe do Swietego Michala Archanilola do mego porannego recitalu. Dzis widze, czuje i potwierdzam bezposrednie dzialanie tej modlitwy w moim wlasnym zyciu!

    “Święty Michale Archaniele wspomagaj nas w walce, a przeciw niegodziwości i zasadzkom złego ducha bądź naszą obroną. Oby go Bóg pogromić raczył, pokornie o to prosimy, a Ty, Wodzu niebieskich zastępów, szatana i inne duchy złe, które na zgubę dusz ludzkich po tym świecie krążą, mocą Bożą strąć do piekła. Amen”

    Dlatego tez wsrod tego bardzo trudnego wyboru przed ktorym stanie juz w krutce kazdy z Nas, ja z pewnoscia odfajkuje Sw. Michala Archaniola!

Comments are closed.